Droga Szamana - Szachy Karmadonta - WOOOOOW

Droga Szamana - Szachy Karmadonta - WOOOOOW

Droga Szamana. Etap 5: Szachy Karmadonta
Autor: Wasilij Machanienko

Jak ja na to czekałem! Oto jest, kolejna przygoda Machana i jego klanu w moich rękach! Myślałem, że kolejne tomy będą naciągane i nudnawe, ale jak bardzo się zdziwiłem…śmiało mogę powiedzieć, że z książki na książkę dzieje się coraz więcej.
Jeżeli nie przeczytałeś jeszcze etapu czwartego (recenzja TUTAJ), to wolałbym, żebyś Drogi Czytelniku nie rzucał okiem na ten krótki esej wychwalający kolejną część przygód Machana w Barlionie, czyli Droga Szamana: Szachy Karmadonta – Etap 5.

Autor cyklu Droga Szamana – Wasilij Machanienko to „zawodowy” gracz najpopularniejszego i wybitnego tytułu World of Warcraft (celowo dodałem zawodowy w cudzysłowie, ponieważ scena profesjonalna – esportowa – już nie funkcjonuje dobrze, a producent gry skupił się na rozwoju fabuły, a porzucił na siłę organizowanie zawodów PVP etc.). Widać jego ogromne doświadczenie z gry i śledzenie fabuły w najmniejszych detalach, bo właśnie takie podejście owocuje w kolejnych powieściach z bohaterami Barliony.

Nasz główny bohater po objęciu tronu w zamku widmo zajmuje się jego zarządzaniem, tak właśnie zaczyna się piąta część Drogi Szamana. Już na samym wstępie zaznaczę, że Machan w tej części nie ma lekko. Staje przed nowym wyzwaniem, czy sprawdzi się w roli barona? Naszego bohatera przeraża ta wizja, bo bez odpowiedniego zarządzania szybko zbankrutują i utracą swój zamek, a do tego te nieszczęsne podatki. Czy one muszą nas zawsze prześladować? No i jak to często bywa… miało być pięknie, a wyszło jak zawsze. Koszty wynikające z utrzymania tego zamku są ogromne! Sama naprawa zamku uszczupliłaby skarbiec klanu doszczętnie, dlatego trzeba decydować mądrze, a naprawy wykonać tylko te konieczne (jak brama wejściowa), reszta może zaczekać. Zamek potrzebuje też majordomusa – zarządcę posiadłości i służby, do tego straż, kucharze, sprzątacze i inni.

Zamek Widmo, jak już wiadomo z poprzednich części, to nie byle jaki zamek – ten posiada wyjątkową umiejętność teleportacji do wybranej lokalizacji. Machan z Nastją, po wspólnych konsultacjach, wybierają miejsce odległe od dużych miast tak, by Zamek nie mógł stać się częstym obiektem ataków ze strony innych graczy (a po poprzedniej części książki klan Legendy Barliony ma setki tysięcy wrogów!)

Nie można pominąć również wątku nowej uczennicy Szamana i to również ewenement, po raz pierwszy pozwolono szkolić gracza przez gracza (do tej pory można było to robić w dwóch wariantach: NPC – Gracz, lub Gracz – NPC), a jak wiadomo misją Machana jest wyszkolić kolejnego szamana! Nie byłoby w tym nic szczególnie dziwnego gdyby nie fakt, że nowa uczennica to… Zombie (nigdy nie można było wybrać takiego połączenia rasy i klasy) – czyli przegniła kreatura z klasą duchowego, żyjącego w zgodzie z przyrodą szamana, czy to nie paradoks?

Ojjjj będzie się działo i SIĘ DZIEJE! Ja mogę powiedzieć jedno, jestem ABSOLUTNIE zakochany w tej serii i POŻERAM ją za szybko, bo chce więcej i więcej! Na szczęście Wydawnictwo Insignis obiecało jeszcze dwie części w tym roku i trzymam za słowo!

MOCNEEEE 10/10!

Podobne artykuły