NajFantastyczniejsze seriale, na które warto czekać w 2021 roku

NajFantastyczniejsze seriale, na które warto czekać w 2021 roku

Po pierwszej topce książek na które czekamy w 2021 przyszedł czas na seriale! Tutaj, w odróżnieniu od poprzedniego artykułu, nie będzie konkretnych dat, ani nawet przypuszczeń. Ze względu na sytuację panującą na świecie nikt, absolutnie nikt, nie wie kiedy dojdzie do pokazania światu tych produkcji – wiemy jedno – powinno to być w 2021 roku!

Pojawiły się tytuły z platform Netflix, HBO czy Amazon, nie zabrakło też telewizyjnej nowości od Starz. Oczywiście materiał NIE JEST sponsorowany, a poniższe seriale to subiektywna opinia i wybór redakcji 🙂

  1. Władca Pierścieni – Amazon

Kiedy platforma Amazon ogłosiła produkcję 5 sezonowej serii, wielu fanom na całym świecie pociekła ślinka. Gdy jednak ogłoszono, iż budżet całej produkcji będzie w przybliżeniu wynosił okrągły miliard dolarów, powiedzmy że kapcie delikatnie wystrzeliły mi w sufit.
Seria ma opowiadać historię kilka tysięcy lat przed wydarzeniami wojny o pierścień. Ale jak to mawiał wujaszek Ben, z wielkimi pieniędzmi idzie wielka odpowiedzialność i oczekiwania. Zobaczymy co z tego będzie. Trzymam kciuki.

  1. Amerykańcy Bogowie – Starz

Termin 3 sezonu został klepnięty na styczeń 2021 roku. Serial oparty jest na powieści o tym samym tytule, jednego z najwybitniejszych pisarzy fantasy naszych czasów, Neila Gaimana. Historia opowiada o pradawnych bogach, dziś już niemalże zapomnianych, idących w bój z nowymi bogami jakimi w dzisiejszych czasach są dla ludzi telewizja, media oraz Internet. W wir wszystkich tych wydarzeń wrzucona zostaje postać głównego bohatera o imieniu Cień. Produkcję warto obejrzeć chociażby ze względu na genialnie wykreowaną postać skrzata irlandzkiego. W tej roli wspaniały Pablo Schreiber.

  1. Liga Sprawiedliwości Zacka Snyder’a – HBO Max

Chyba nikt z nas nie wierzył, iż szefowie Warner Bros są w stanie ugiąć się pod presją jaką wywołał ruch #releasethesnydercut. Ruch mający na celu wypuszczenia przez Zacka Snydera jego wizji Ligi Sprawiedliwości, której nie dano było mu dokończyć z powodu tragicznej śmierci jego córki. Film został w wielkich bólach oraz, jak się dziś okazuje, kontrowersjach ukończony przez Jossa Whedona.
Produkt jaki otrzymali fani DC, powiedzmy delikatnie, nie spełniał pokładanych w nim nadziei. Snyder otrzymał jednak drugą szansę, której efekt najprawdopodobniej ujrzymy w marcu na platformie Hbo Max w postaci 4-odcinkowej mini serii. Czy Zack zamknie gęby krytyków? Oby!

  1. Stranger Things – Netflix

Wszelkie plotki i legendy głoszą, że w 2021 w końcu ujrzymy 4 sezon jednej z najbardziej udanej produkcji ubiegłej dekady. Kiedy wychodził 1 sezon chyba nikt w Netfliksie nawet nie marzył o sukcesie jaki odniesie. Nostalgia lat 80-tych, niewyjaśnione zjawiska, do tego czworo dzieci-geeków plus dziewczyna, która potrafi to i owo rozwalić za pomocą siły woli. No i potwory!!! Świat z zapartym tchem śledzi kolejne sezony paczki z Hawkins.

  1. Koło Czasu – Amazon

Druga, ogromna produkcja Amazona, zaraz po wcześniej wspomnianym Władcy Pierścieni, oparta na cyklu Roberta Jordana o tym samym tytule. Widać, że Amazon podchodzi poważnie do tematu, gdyż do projektu zatrudnieni zostali ludzie pracujący przy takich produkcjach jak Stranger Things czy Westworld. Czy epicka historia w poszukiwaniu Smoka Odrodzonego, którym jest niczego nieświadomy główny bohater mający zbawić genialnie wykreowany świat, zabierze nas w podróż godną książkowego cyklu? Jeśli przy projekcie pracuje Brandon Sanderson jako konsultant, człowiek odpowiedzialny za ukończenie cyklu Roberta Jordana, to jestem dobrej myśli.

  1. Sandman – Netflix

Uważany za jeden z najoryginalniejszych, najambitniejszych i najbardziej wyrafinowanych współczesnych komiksów autorstwa Neila Gaimana. Głownym bohaterem jest Piaskun, personifikacja snu, często nazywany w komiksach Morfeuszem, który po wielu latach przetrzymywania jako więzień ucieka, aby odbudować swoje utracone królestwo. Sezon pierwszy ma składać się z 11 odcinków, a główną rolę otrzymał Tom Sturridge.

  1. Cień i kość – Netflix

Serial na podstawie powieści z cyklu „Grisza”, autorstwa Leigh Bardugo, pojawił się tak naprawdę znikąd. Nie miałem zielonego pojęcia o tym przedsięwzięciu do momentu gdy zobaczyłem intrygujący teaser. Główną bohaterką jest Alina Starkov, która wyzwala w sobie uśpioną dotąd magiczną moc, o której istnieniu nie miała pojęcia. Rozpoczyna szkolenie wśród griszów, wojskowej elity swojego kraju, aby zrozumieć i opanować swój nieokiełznany dar. Bardugo to już wyrobiona marka wśród czytelników współczesnej fantastyki. Czytałem tylko jedną jej książkę, która prawde mówiąc niczym mnie nie porwała. Czy zmienię zdanie w kwietniu, bo właśnie wtedy ma mieć miejsce premiera pierwszego sezonu? Mam nadzieję.

  1. Wiedźmin – Netflix

Chyba nie sądziliście, że mógłbym zamknąć listę nie uwzględniając w niej naszego skarbu narodowego jakim jest Wiedźmak. Jeszcze przed pierwszym sezonem wszyscy w kraju nad Wisłą modlili się, aby Netflix tego nie spier…niczył. Oczekiwania były ogromne. Osobiście byłem optymistyczny, Tomasz Bagiński który został producentem wykonawczym serialu zarażał swoją pasją. Jak wyszło? Zaraz po premierze produkcja stała się najpopularniejszym serialem na świecie. Henry Cavill to od dziś po prostu Geralt. Na każdym kroku z pasją wypowiadał się na temat odgrywanej przez siebie postaci. No i przeszedł Wiedźmina 3 dwa razy. Osobiście moje oczekiwania co do drugiego sezonu są ogromne. Widać, że showrunnerka serialu słucha fanów i liczy się z ich zdaniem. Netflix, czując już zapewne oddech na plecach innych platform streamingowych oraz ich wysokobudżetowych produkcji, na pewno staje na rzęsach, aby Wiedźmin wyszedł z tej batalii zwycięsko.
Ja jako ogromy fan sagi Pana Sapkowskiego, gorąco im kibicuje.

Jak widać przyszły rok przyniesie nam zapewne ogrom atrakcji serialowych. Osobiście z zapartym tchem będę śledził tę wojenkę, na którą wyścig zbrojeń już się rozpoczął. My, widzowie możemy się tylko cieszyć i życzyć powodzenia wszystkim stajniom telewizyjnym oraz dużo zdrówka dla wszystkich ludzi pracujących przy produkcjach, co by się już nic nie opóźniło 🙂

Podobne artykuły