„Mistborn” dla Apple bez pośpiechu. Sanderson tłumaczy, co oznacza 10% scenariusza
Druga wersja scenariusza „Mistborn” ma na liczniku 10%, ale Brandon Sanderson nie zaczął jej jeszcze pisać. Brzmi jak paradoks? Autor wyjaśnia, że najpierw przygotowuje odpowiedź na uwagi Apple i ustala kierunek poprawek. Dopiero po rozmowach przyjdzie czas na właściwe przepisywanie tekstu. Ekranizacja posuwa się więc naprzód, choć pasek postępu nie odmierza drogi do premiery.
Sanderson opowiedział o tym w cotygodniowym nagraniu „Am I buying Evermore? + Weekly Update”. Warto od razu uporządkować daty: film opublikowano 13 października 2026 roku. To artykuł Winter Is Coming omawiający wypowiedź ukazał się 18 października. Wiadomość jest świeża, ale nie pochodzi z niedzielnego wideo.
10% oznacza przygotowania, a nie gotowe sceny
Na początku nagrania autor przyznaje projektowi „Mistborn screenplay 2.0” dziesięcioprocentowy postęp, po czym natychmiast zaznacza, że nie zaczął jeszcze pisać tej wersji. Wykonana praca polegała na przygotowaniu odpowiedzi dla Apple: jak jego zdaniem należy podejść do rewizji scenariusza.
Plan przedstawiony w filmie jest konkretny. Sanderson zamierza wysłać te odpowiedzi, polecieć na spotkanie i omówić dalsze działania, a następnie zabrać się do samych poprawek. Uprzedza przy tym, że ukończenie wersji 2.0 będzie wymagało przejścia „długiej i krętej drogi” (tłumaczenie własne).
Nie należy odczytywać tego jako informacji, że powstała dopiero jedna dziesiąta całego scenariusza. Pierwszy szkic jest gotowy. Oficjalna strona Sandersona poświęcona ekranizacjom odnotowuje jego ukończenie 28 lipca 2026 roku. Obecny licznik dotyczy kolejnego etapu, obejmującego również pracę koncepcyjną przed przepisywaniem tekstu.
To ważne rozróżnienie, zwłaszcza gdy ktoś kojarzy słynne pisarskie paski Sandersona z kolejnymi powieściami. W tym przypadku dziesięć procent nie oznacza dziesięciu procent filmu, zdjęć ani drogi do zwiastuna. Odmierzanie na tej podstawie miesięcy do seansu byłoby wróżeniem z popiołu.
Apple ma prawa do Cosmere. Co z tego wynika dla „Mistborn”?
O umowie obejmującej prawa do ekranizacji Cosmere poinformował 28 stycznia 2026 roku „The Hollywood Reporter”. Wskazano dwa główne kierunki: „Mistborn” jako filmy oraz „Archiwum Burzowego Światła” jako serial. Sanderson potwierdził współpracę z Apple w oficjalnym wideo z 3 lutego, podkreślając zarówno swój udział twórczy, jak i partnerski charakter porozumienia.
W październikowej rozmowie z Maggie Lovitt dla Collidera autor powiedział już wprost, że Apple zgodziło się na kinowe „Mistborn”. Jako argumenty za wyborem firmy wymieniał jej dotychczasowe produkcje oraz gotowość do pozostawienia mu prowadzenia opowieści. To wypowiedź o przyjętym kierunku adaptacji, nie ogłoszenie terminu wejścia filmu do kin.
Scenariusz pisze sam Sanderson. W materiale Collidera z 7 października wyjaśniał, że oddał już pierwszy szkic i otrzymał uwagi Apple. Żartował też z numeracji: przed przekazaniem tekstu sam wielokrotnie go poprawiał. Określenie „pierwsza wersja” nie oznacza zatem pierwszego, nietkniętego redakcją podejścia do historii.
Reżyser i obsada muszą poczekać na scenariusz
Na livestreamie poświęconym „Blightfall” na początku października Sanderson wyjaśniał kolejność działań. Najpierw scenariusz ma osiągnąć poziom, z którego zespół będzie zadowolony, a dopiero potem przyjdą wiadomości o reżyserze i aktorach. Podkreślił, że to częściowo również jego własny warunek.
Wspomniał, że scenariusze potrzebują czterech lub pięciu wersji. Dopuszczał możliwość rozpoczęcia rozmów z reżyserami po udanej drugiej wersji, ale przedstawiał to jako przypuszczenie, nie ustalony harmonogram. Nie ma więc podstaw, by obiecywać obsadę natychmiast po kolejnym skoku paska postępu.
W sprawdzonych materiałach nie ogłoszono reżysera, obsady, daty rozpoczęcia zdjęć ani premiery. To nadal etap rozwijania scenariusza. Można cieszyć się z udziału autora, lecz przypisywanie mu już teraz zwycięstwa w walce o udaną ekranizację byłoby przedwczesne. O jakości filmu dowiemy się z filmu, nie z umowy.
200 tysięcy słów trzeba zmieścić w około 20 tysiącach
W wywiadzie dla Collidera Sanderson wskazał największy problem adaptacji: przełożenie około 200 tysięcy słów powieści na około 20 tysięcy słów scenariusza. To przybliżone liczby podane przez pisarza, a nie parametry gotowego filmu. Część skrótów jest naturalna, bo rozbudowane opisy świata może zastąpić obraz. Trudniejsze są decyzje dotyczące samej konstrukcji historii.
Autor opisał książkę jako mieszankę opowieści o skoku, „My Fair Lady” i epickiego fantasy. W filmie musi skondensować każdy z tych składników. Zaletę adaptowania własnej powieści widzi w tym, że zna jej istotę i potrafi ocenić, co można usunąć, a co powinno zostać.
To ciekawszy konkret niż samo zapewnienie o wierności książce. „Mistborn” potrzebuje miejsca zarówno na plan złodziejskiej ekipy, jak i przemianę bohaterki oraz reguły fantastycznego świata. Można skrócić opis ulicy. Trudniej skrócić budowanie relacji tak, żeby widzowi nadal zależało na ludziach, którzy tą ulicą idą.
„Ostatnie imperium”, czyli której książki szukać po polsku?
Tu łatwo o zamieszanie z tytułami. Angielskie „Mistborn: The Final Empire” ukazało się w 2006 roku i otwiera oryginalną trylogię. W polskim katalogu MAG pierwszy tom nosi tytuł „Z mgły zrodzony”, natomiast „Ostatnie Imperium” jest nazwą cyklu. Samo tłumaczenie angielskiego podtytułu nie jest więc najlepszym hasłem podczas szukania polskiego wydania.
Bez zdradzania zwrotów akcji: poznajemy świat zasypywany popiołem, od tysiąca lat rządzony przez Ostatniego Imperatora. Vin, młoda dziewczyna wychowana na ulicy, trafia do ekipy Kelsiera, która planuje wystąpić przeciw władcy. Magia opiera się na wykorzystywaniu metali. Na tym można spokojnie poprzestać, zostawiając książce wyjaśnianie szczegółów i odkrywanie kolejnych tajemnic.
MAG potwierdza następującą kolejność oryginalnej trylogii:
- „Z mgły zrodzony”.
- „Studnia Wstąpienia”.
- „Bohater Wieków”.
W katalogu wydawcy są jubileuszowe wydania wszystkich trzech tomów w twardej oprawie, z datą wydania 22 sierpnia 2025 roku. Pierwszy tom przełożyła Aleksandra Jagiełowicz. Podczas sprawdzania wskazane karty miały oznaczenie braku towaru, dlatego nie należy traktować obecności w katalogu jako obietnicy natychmiastowej wysyłki.
Do Cosmere nie trzeba wchodzić z encyklopedią
Cosmere to wspólne uniwersum wielu fantastycznych historii Sandersona, z powiązaniami pomiędzy światami i częścią postaci. Nie obejmuje automatycznie wszystkiego, co napisał. Jak wyjaśnia na oficjalnej stronie, „Koło Czasu” nie należy do Cosmere.
Dla osoby zainteresowanej filmem najprostszy początek to właśnie „Z mgły zrodzony”, a potem dwa kolejne tomy. W poradniku dla nowych czytelników sam autor wymienia „Mistborn: The Final Empire” wśród dobrych punktów wejścia. Zaznacza, że można zaczynać od różnych serii, byle zachować kolejność wewnątrz wybranej historii. Wyłapywanie wszystkich powiązań nie jest warunkiem zrozumienia opowieści.
Nie ma zatem potrzeby odkładania lektury do czasu opanowania wielkiej chronologii Cosmere. Jeśli przyciągnęła was wiadomość o ekranizacji, można po prostu zacząć od Vin i Kelsiera. Bez pracy domowej z kilkunastu innych książek.
Evermore to osobny projekt, nie zaplecze filmowego „Mistborn”
W tym samym cotygodniowym nagraniu Sanderson potwierdził również zakup terenu dawnego Evermore Park w Pleasant Grove w Utah, wspólnie z partnerami. Oficjalny komunikat Dragonsteel z 13 października wskazuje partnerstwo z The Will Group i plan finalizacji transakcji. Teren sąsiaduje z wcześniej kupioną działką Dragonsteel.
Długoterminowe plany obejmują siedzibę firmy, magazyn, księgarnię i przestrzeń wydarzeń w ramach Dragonsteel Plaza. Nie jest to zapowiedź ponownego otwarcia Evermore. Sanderson wyraźnie mówi, że nie zamierza prowadzić parku tematycznego, a komunikat informuje o konieczności usunięcia istniejącej zabudowy: po przeprowadzeniu oględzin uznano, że jej naprawa i dostosowanie do wymogów kosztowałyby więcej niż budowa od nowa.
Nie ma też potwierdzenia związku tego terenu z produkcją filmu. Łączenie zakupu z planem zdjęciowym „Mistborn” byłoby dopisywaniem do wiadomości kolejnej, nieogłoszonej historii. Na ekranizację trzeba poczekać; na razie najbardziej konkretnym kolejnym krokiem pozostają rozmowy o poprawkach do scenariusza.
Stan informacji: 19 października 2026 roku.