Przejdź do treści

Clash Royale wchodzi na stół. Planszówkowy crowdfunding tygodnia

Clash Royale wchodzi na stół. Planszówkowy crowdfunding tygodnia

Wieże z „Clash Royale” trafią na stół, ale jeszcze nie do sklepowego koszyka. „Clash Royale: The Grand Arena” od Maestro Media i Supercell ma rozpocząć kampanię na Kickstarterze 20 października 2026 roku. To najbliższy termin do zaznaczenia w kalendarzu, obok planszowego „Final Fantasy”. Tymczasem wojna o Roshar już trwa, a mniejsze „Rune Rite” przekroczyło cel finansowania.

Poniżej przegląd na tydzień rozpoczynający się 19 października, z wyraźnym rozdzieleniem działających zbiórek i zapowiedzi. Zaglądamy też do kalendarza na 27 października, bo wtedy do gry mają wejść jaki Reinera Knizii i żaby uciekające przed krokodylem. To omówienie informacji wydawców i stron kampanii, nie recenzja ani relacja z testów.

„Clash Royale: The Grand Arena”: jutro otwierają arenę

Najważniejsza wiadomość dla fanów Supercell jest konkretna: 20 października ma ruszyć zbiórka na fizyczną adaptację „Clash Royale”. Datę podaje ICv2 w materiale z 15 października. Podczas sprawdzania 19 października strona projektu na Kickstarterze nadal wyświetlała „Launching soon” i przycisk powiadomienia o starcie. Innymi słowy: jest zapowiedź, nie działająca już zbiórka.

Za projekt odpowiadają David Gordon, Ryan Rodriguez i TAM. Zapowiedziano grę rywalizacyjną dla 2 do 4 osób, od 12. roku życia, z partiami trwającymi około 30 minut. Gracze mają wystawiać karty, niszczyć wieże przeciwników i zdobywać korony. Walka toczy się na dwóch torach, a opis podkreśla zarówno nacieranie, jak i odpowiadanie na ruchy rywali.

To sensowny punkt zaczepienia dla adaptacji: zamiast ograniczać się do znajomych postaci na pudełku, zapowiedź odwołuje się do wież i presji na dwóch kierunkach. Nie przesądza to jednak, czy planszowa wersja zachowa napięcie mobilnego pierwowzoru. Do takiej oceny potrzebne są pełne zasady i rozegrane partie, a tych nie zastąpi nawet najbardziej bojowy render.

Nie należy też mylić tego tytułu z „Clash of Clans: The Epic Raid”. Javon Frazier z Maestro Media już w lipcowym wpisie wymieniał obie gry osobno i zapowiadał październikowy crowdfunding „The Grand Arena”. Wspólni partnerzy nie oznaczają dodatku do wcześniejszej planszówki.

Na dzień przed planowanym startem nie podajemy cen pakietów ani terminu dostawy. Kampania nie jest premierą sklepową, a przed wsparciem z Polski trzeba sprawdzić, czy wydawca wysyła do naszego kraju, jak rozlicza transport, VAT i ewentualne należności celne. Dopiero wtedy będzie można policzyć, ile naprawdę kosztuje własna arena.

„Origins of Light”: „Final Fantasy” jeszcze czeka na start

W tym przypadku aktualizacja kalendarza jest szczególnie ważna. 19 października „Origins of Light: A Final Fantasy Board Game” nie miało jeszcze aktywnej zbiórki. Kickstarter KessCo pokazywał status „Launching soon”. Z kolei baner na oficjalnej stronie gry wskazuje okres od 20 października do 18 listopada. Nie ma więc podstaw, by przedstawiać projekt jako kampanię działającą od 15 października ani podawać jej rzekomych wyników.

Planszówka korzysta z „Final Fantasy I”, „II” i „III” w wydaniach „Pixel Remaster”. Według omówienia Tabletop Sentinel chodzi o kooperacyjną wyprawę: budowanie drużyny, dobieranie zaklęć i wyposażenia oraz walki w lochach z potworami i bossami, zanim skończy się czas. Materiał opisuje moduły związane z kolejnymi częściami serii.

W parametrach pierwszeństwo warto dać bieżącym materiałom wydawcy. Grafika KessCo podaje 1 do 4 graczy, wiek 12+ i od 90 do 180 minut. To inna skala czasowa niż półgodzinne starcia „Clash Royale”, a możliwość gry solo odróżnia ją także od wcześniejszego opisu prasowego, który wymieniał 2 do 4 osób. Przed wsparciem najlepiej porównać te dane z instrukcją udostępnioną przy starcie.

Na razie można obserwować projekt, nie oceniać sukcesu jego finansowania. Start zbiórki nie oznacza dostępności w sklepach, a polski nabywca powinien osobno potwierdzić wysyłkę, sposób pobierania VAT i ewentualne cło. Ceny oraz harmonogramu dostawy nie przenosimy z zapowiedzi na nieuruchomioną jeszcze kampanię.

„Stormlight: War for Roshar”: wojna już się finansuje

U Brotherwise Games sytuacja jest odwrotna: kampania „Stormlight: War for Roshar” rzeczywiście działa. Podczas odczytu 19 października licznik pokazywał 2 109 943 dolary przy celu 100 000 dolarów i 8447 wspierających. To ponad dwadzieścia jeden razy więcej niż próg finansowania. Liczby są migawką z chwili sprawdzania, nie końcowym wynikiem zbiórki.

Gra Johna D Claira przenosi konflikt ze świata „Archiwum Burzowego Światła” Brandona Sandersona na planszę. Opis kampanii zapowiada asymetryczną strategię dla 2 do 4 osób: dowodzenie wojskami, zarządzanie bohaterami, zasobami i sojuszami oraz zdobywanie ważnych miejsc na mapie. Nie rozwijamy tu fabularnego tła konfliktu, żeby przegląd zakupowy nie zamienił się w pułapkę spoilerową dla czytelników powieści.

Strona zbiórki udostępnia instrukcję i odnośnik do wersji w Tabletop Simulatorze. To przydatniejsze punkty odniesienia przy wyborze niż sam rozmach figurek. Tym bardziej że kampania obejmuje również kolekcjonerskie produkty z Cosmere. Warto sprawdzić zawartość wybranego pakietu, zamiast zakładać, że każda pokazana miniatura należy do podstawowej gry.

Wysyłkę wydawca rozlicza po kampanii w BackerKit, a wpłata na Kickstarterze jej nie obejmuje. Zebranie celu nie oznacza dostępności w sklepach ani dostawy bez ryzyka opóźnień. Dla wspierających z Polski pozostają do sprawdzenia obsługiwane kraje, transport oraz zasady VAT i ewentualnych opłat celnych, niezależnie od tego, jak imponująco wygląda licznik.

„Rune Rite”: zamiast wielkiej licencji, własne magiczne kształty

Między znanymi markami warto zostawić miejsce na mniejszy projekt. „Rune Rite” od The Seahorse & The Hummingbird było 19 października aktywną kampanią: 2360 dolarów przy celu 2000 dolarów i 81 wspierających. Strona wskazuje zakończenie 31 października według czasu amerykańskiego. Komunikat wydawcy potwierdza start 13 października i udział w akcji Witchstarter.

Jason Katzwinkel proponuje grę typu flip-and-write, czyli odkrywanie kart i nanoszenie wynikających z nich elementów na własny arkusz. Różnica polega na tym, że gracze sami współtworzą dostępne kształty. Dobierane karty run można obracać i dodawać do wspólnego, zmieniającego się układu o wymiarach 3 na 3, z którego powstają glify. Te trafiają następnie na zwoje graczy. Eliksiry da się zachować dla punktów albo wykorzystać do uzyskania dodatkowego glifu.

Zapowiedziane parametry to 1 do 5 osób, wiek 10+ i od 30 do 45 minut, z równoczesnym udziałem graczy. Na papierze to propozycja dla osób, które wolą przestrzenną łamigłówkę od dowodzenia armią. Czy współdzielony układ rzeczywiście daje satysfakcjonujące decyzje, pozostaje pytaniem do testów, nie wnioskiem z materiałów promocyjnych.

Przekroczony cel nadal nie oznacza pudełka dostępnego w sklepie. Przy wsparciu z Polski trzeba sprawdzić wariant nagrody, możliwość wysyłki, VAT i ewentualne cło. Nie podajemy tu kosztu sprowadzenia gry, bo sam licznik kampanii nic o nim nie mówi.

Na przyszły tydzień: „Through the Mountains” i jaki Knizii

ICv2 podaje 27 października jako datę startu „Through the Mountains” od Allplay. Strona Kickstartera podczas sprawdzania pozostawała zapowiedzią. To już kolejny tydzień, nie premiera mieszcząca się między 19 a 25 października.

Nowa gra Reinera Knizii jest samodzielną kontynuacją „Through the Desert”, a nie dodatkiem wymagającym poprzedniego pudełka. Zostaje budowanie tras, zmieniają się teren i zwierzęta: wielbłądy ustępują jakom. Według Tabletop Sentinel w turze wykłada się dwa jaki, a nowe mechanizmy dotyczą dolin i świątyń. Ilustracje przygotował Hien Le. Parametry: 2 do 4 osób, od 10 lat, od 40 do 60 minut.

Zapowiedziano również edycję Deluxe z żywicznymi jakami i metalowymi żetonami przywódców. Tu warto oddzielić dwie pokusy: ciekawość nowych zasad i ochotę na ładniejsze stado. Droższe komponenty same w sobie nie wyjaśnią, jak kontynuacja różni się od klasyka.

To zapowiedź crowdfundingu, nie informacja o dostępności sklepowej. Przed wsparciem z Polski trzeba będzie sprawdzić ofertę uruchomionej kampanii, wysyłkę, VAT i ewentualne należności celne. Nie zakładamy ani polskiego wydania, ani konkretnych kosztów transportu.

„Don’t Croak”: pięć ważek i bardzo niewygodny krokodyl

Również na 27 października szykuje się Burning Fish Games. Oficjalny komunikat wskazuje godzinę 8.00 EST, z dopiskiem UTC-5. Zachowujemy dokładne oznaczenie wydawcy, zamiast zgadywać, czy miał na myśli amerykański czas letni. Strona projektu, mimo nietypowego adresu, rzeczywiście przedstawia „Don’t Croak” i pokazuje status zapowiedzi.

Cel jest łatwy do wyobrażenia: zebrać pięć ważek i doprowadzić żabę do mety przed rywalami. Po drodze trzeba uważać na krokodyla i karty innych graczy, które potrafią pokrzyżować trasę, odebrać zdobycz albo skierować zagrożenie w czyjąś stronę. Przy takim stawie określenie „spokojny wieczór ze znajomymi” brzmi podejrzanie optymistycznie.

Wydawca podaje 3 do 6 graczy, wiek 14+ i od 30 do 60 minut. Zapowiada wersję podstawową i halloweenową, opisaną jako upiorna odmiana oprawy z żabami w przebraniach. Nie traktujemy tego opisu jako potwierdzenia odmiennych zasad.

Na razie to termin zbiórki, nie dostępność w sklepach. Przed wsparciem z Polski trzeba potwierdzić warunki wysyłki oraz VAT i ewentualne cło. Bez sprawdzonych danych kampanii nie wyceniamy wyprawy żab przez granicę.

Co sprawdzić, zanim klikniesz „wesprzyj”?

Najpilniejszy punkt kalendarza to 20 października: zapowiadany start „Clash Royale” i „Origins of Light”. „War for Roshar” oraz „Rune Rite” można już oceniać na podstawie działających stron zbiórek, natomiast na Allplay i Burning Fish Games trzeba poczekać do następnego tygodnia. Obserwowanie projektu nie wymaga od razu wybierania największego pakietu.

Przed wpłatą sprawdź instrukcję, zawartość nagrody i język gry. Do budżetu wliczaj dopiero potwierdzone koszty wysyłki i podatków, a szacowanego terminu realizacji nie traktuj jak gwarantowanej daty odbioru. W tym przeglądzie nie potwierdzamy polskich wersji ani pełnego kosztu żadnej z propozycji. Rozpoznawalna licencja pomaga zwrócić uwagę na grę; decyzję o wsparciu lepiej oprzeć na zasadach i warunkach konkretnej kampanii.

Stan informacji: 19 października 2026 roku.

Jacek

Fan strategicznych gier komputerowych, Władcy Pierścieni i Więźnia Labiryntu! Stary od urodzenia.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie artykuły
gry planszowe

Kolor słowa

Trzy wylosowane litery, trzy kolory i 90 sekund na słowo. Kolor słowa od Rebel to gra językowa dla...

2 min. czytania