Przejdź do treści

Elden Ring: film A24 z budżetem do 200 mln dolarów? Premiera, obsada i umowa z Amazonem

Elden Ring: film A24 z budżetem do 200 mln dolarów? Premiera, obsada i umowa z Amazonem

Filmowy Elden Ring ma już datę premiery i trzynaście nazwisk w obsadzie, a od kilku dni także budżet, który robi wrażenie nawet na tle smoków z gry. Według Deadline adaptacja Alexa Garlanda kosztuje od 175 do 200 mln dolarów, bliżej górnej granicy. To byłby najdroższy film w historii A24. Oficjalnie nikt tej kwoty nie potwierdził: A24, Amazon i producenci odmówili komentarza.

Do tego dochodzi umowa z Amazon MGM Studios, którą łatwo przeczytać zbyt szeroko. Oddzielamy to, co ogłosiły A24 i Bandai Namco, od tego, co branżowy serwis podał na podstawie anonimowych źródeł, a na końcu dokładamy własny komentarz. Bez spoilerów, także z gry.

  • Premiera kinowa: 3 marca 2028 roku, z oznaczeniem „Filmed for IMAX”; polskiej daty nie udało się potwierdzić w sprawdzonych źródłach
  • Scenariusz i reżyseria: Alex Garland
  • Produkcja: A24 we współpracy z Bandai Namco Entertainment
  • Budżet: od 175 do 200 mln dolarów według Deadline, bez oficjalnego potwierdzenia
  • Amazon MGM Studios: według Deadline duża część międzynarodowych praw pay-1 na wielu rynkach
  • Etap prac: po zdjęciach, w postprodukcji (według Deadline)

Kiedy premiera filmu Elden Ring?

Datę podał 20 kwietnia 2026 roku oficjalny komunikat Bandai Namco o premierze i pełnej obsadzie. Elden Ring wejdzie do kin 3 marca 2028 roku i nosi oznaczenie „Filmed for IMAX”, więc sala IMAX będzie naturalnym wyborem dla tych, którzy chcą zobaczyć smoka w pełnym rozmiarze. Szczegółów technicznych komunikat nie podaje.

W sprawdzonych źródłach nie udało się ustalić polskiego dystrybutora ani polskiej daty premiery. Polskie serwisy powtarzają 3 marca, ale to data z oficjalnego komunikatu, a nie zapowiedź dystrybutora na nasz rynek. Jeśli w którymś katalogu traficie na 8 marca 2028 roku, trzymajcie się oficjalnego źródła, które podaje 3 marca.

Na jakim etapie są prace? Według Deadline zdjęcia zakończyły się latem, a film jest w postprodukcji, przy której pracuje Industrial Light & Magic. Do marca 2028 roku zostało więc sporo czasu na efekty.

Obsada filmu Elden Ring: kto zagra?

Bandai Namco wymienia trzynaście osób: Kit Connor, Ben Whishaw, Cailee Spaeny, Tom Burke, Havana Rose Liu, Sonoya Mizuno, Jonathan Pryce, Ruby Cruz, Nick Offerman, John Hodgkinson, Jefferson Hall, Emma Laird i Peter Serafinowicz. Sprawdzone oficjalne materiały nie przypisują ról, więc my też tego nie robimy. Przecieki i wpisy w katalogach zostawiamy w spokoju.

Część nazwisk zna już kino Garlanda: Sonoya Mizuno to Ex Machina, Cailee Spaeny i Nick Offerman to Civil War, a Kit Connor to Warfare, zrealizowany przez Garlanda wspólnie z Rayem Mendozą. Komunikat przypomina też dorobek pozostałych: Ben Whishaw to Skyfall i Paddington, Tom Burke Furiosa: A Mad Max Saga i Black Bag, Jonathan Pryce The Two Popes, a Havanę Rose Liu i Ruby Cruz łączy Bottoms. Offerman po The Last of Us ma za sobą ekranizację gry, którą fani wzięli bardzo osobiście, więc presji raczej się nie przestraszy.

Alex Garland i George R. R. Martin: kto za co odpowiada?

Garland podpisuje scenariusz i reżyserię. W katalogu A24 są już jego Ex Machina, Civil War i Warfare, więc studio nie stawia na nieznane nazwisko. Zmienia się raczej skala zadania.

Przy George’u R. R. Martinie łatwo o skrót myślowy. Jest autorem mitologicznej historii świata gry, ale Elden Ring jako całość to dzieło FromSoftware pod kierunkiem Hidetaki Miyazakiego, wydane 25 lutego 2022 roku. Przy filmie Martin jest producentem, nie scenarzystą. Obok niego produkcją zajmują się Peter Rice, Andrew Macdonald i Allon Reich z DNA oraz Vince Gerardis. Producent pomaga filmowi powstać, ale słowa w scenariuszu należą do Garlanda.

Budżet do 200 mln dolarów: rekord A24 według doniesień

Najświeższa wiadomość pochodzi z 27 października. Jak podał Deadline, powołując się na anonimowe źródła, budżet wynosi od 175 do 200 mln dolarów i jest bliżej górnej granicy. Według tego samego tekstu A24 w całości finansuje film, a Deadline nazywa go największym budżetowo pojedynczym projektem, jaki trafił do sprzedaży na rynku filmowym i telewizyjnym.

To reportaż branżowy, nie komunikat studia, więc liczby traktujemy jako doniesienie. Rekord dotyczy A24 i rynku praw. Elden Ring nie staje się przez to najdroższym filmem świata ani najdroższą ekranizacją gry w historii, nawet jeśli tak ładniej brzmiałoby w nagłówku.

Dla A24 byłby to i tak duży skok. Studio kojarzy się z kinem autorskim, które częściej wygrywa pomysłem niż skalą, a tu weszłoby na poziom ryzyka znany z wielkich blockbusterów. Naszym zdaniem właśnie to czyni projekt ciekawszym od typowej ekranizacji gry: jeśli się uda, autorski reżyser dostanie smoka i nie zgubi po drodze własnego głosu.

Amazon MGM i prawa pay-1: czy Elden Ring trafi na Prime Video?

Druga część doniesienia dotyczy Amazona. Według Deadline Amazon MGM Studios kupiło dużą część międzynarodowych praw pay-1 na wielu rynkach. Pay-1 to pierwsze płatne okno abonamentowe po kinach, czyli moment, w którym film trafia do serwisu dostępnego w ramach subskrypcji. Nie chodzi o kupno ani wypożyczenie cyfrowej kopii na sztuki.

W opisie Deadline ta transakcja nie oznacza więc przejęcia filmu, marki ani praw kinowych i nie obejmuje całego świata. W Stanach Zjednoczonych, także według Deadline, film ma po kinach trafić do HBO Max w ramach amerykańskiej umowy A24 na to samo okno. To oczekiwanie opisane w doniesieniu, nie deklaracja studia, a daty streamingu nie podano.

A Polska? Z doniesienia nie wynika, czy jest wśród rynków objętych umową z Amazonem, więc nie obiecujemy, że film trafi u nas na Prime Video. Deadline przytacza też szacunki ceny transakcji, ale jego rozmówcy sami przedstawiają je jako przypuszczenia, dlatego ich nie powtarzamy.

Amazon fantasy zna dobrze, a trzeci sezon Pierścieni Władzy startuje na Prime Video 11 listopada. Układ jest jednak zupełnie inny: tam to produkcja Amazona dla własnego serwisu, tu według Deadline licencja na okno streamingowe po kinach w części krajów.

AFM to targi, nie premiera

W tle jest kalendarz branży. Od 10 do 15 listopada w Los Angeles odbędzie się American Film Market, czyli targi, na których handluje się prawami, finansowaniem i dystrybucją filmów. W programie są też projekcje branżowe i prezentacje, a Deadline zapowiada, że Elden Ring może zostać tam zaprezentowany, potencjalnie z materiałami z filmu.

To jednak spotkanie dla branży, a nie publiczna premiera ani obietnica, że pokazane tam materiały trafią do widzów. Zwiastuna czy innych materiałów promocyjnych to nie wyklucza, ale też ich nie gwarantuje.

O czym będzie film i czy trzeba znać grę?

W sprawdzonych oficjalnych materiałach nie ma opisu fabuły. W grze punktem wyjścia jest kraina Lands Between po rozbiciu tytułowego Elden Ring, do której wracają wygnańcy nazywani Tarnished. Gracz sam tworzy postać i sam decyduje, dokąd iść. To jednak założenia gry, nie zapowiedź fabuły filmu.

Jak podał Deadline, scenariusz prowadzi bohatera granego przez Kita Connora przez podróż pełną walk z potworami i smokami. Imienia postaci nie podajemy, bo nie potwierdzają go oficjalne materiały. W tym samym tekście pojawia się scenariusz liczący co najmniej 180 stron, i to z ilustracjami. Zasada „strona to minuta” przy tekście przetykanym rysunkami nie działa, więc trzech godzin w kinie jeszcze nie rezerwujcie.

Czy przed seansem trzeba zagrać? W oficjalnych materiałach nie znaleźliśmy deklaracji twórców w tej sprawie, więc odpowiadamy na podstawie założeń. Jeden bohater, jedna podróż i kino dla szerokiej widowni to układ, który powinien działać również dla kogoś, kto nigdy nie zginął przy pierwszym bossie. Gracze będą wypatrywać znajomych miejsc i potworów, a reszta widzów potrzebuje po prostu dobrej opowieści. Naszym zdaniem nadrabianie gry nie jest obowiązkiem, choć czasu na kilka przejść jest aż nadto.

Największe wyzwanie: jak sfilmować świat, który się odkrywa

Najciekawsze pytanie nie dotyczy pieniędzy. Elden Ring opowiada przez eksplorację: świat jest otwarty, można ruszyć w różne strony, po drodze spotyka się postacie z własnymi motywacjami, a mitologię składa się z okruchów, często w innej kolejności niż znajomi. Film nie ma tego luksusu. Musi wybrać jedną drogę, ustalić kolejność odkryć i dać widzowi bohatera z twarzą zamiast pancerza dopasowanego w kreatorze postaci.

Przy Diunie, której trzecia część wchodzi do kin w grudniu, Denis Villeneuve ma za plecami powieść z wyraźną osią wydarzeń. Garland dostaje świat, w którym oś wyznacza gracz. To dużo trudniejszy punkt wyjścia, bo każdy fan przeszedł inną wersję tej samej podróży i każdy przyjdzie do kina z własną mapą.

Dlatego wybór reżysera nas cieszy. Garland w swoich filmach chętniej buduje niepokój i niedopowiedzenia, niż objaśnia wszystko wprost, a świat Elden Ring też niczego nie tłumaczy w przypisach. Ryzyko jest równie wyraźne: jeśli doniesienia o budżecie bliskim 200 mln dolarów się potwierdzą, presja, by wszystko wyłożyć widzowi łopatą, będzie spora. W doniesieniach przewija się też temat kontynuacji, ale na razie to perspektywa, a nie ogłoszony projekt.

Jeśli Garland obroni tajemnicę i zachowa poczucie, że świat był tu przed bohaterem i przetrwa bez niego, dostaniemy coś rzadkiego: ekranizację gry, która nie próbuje być zapisem rozgrywki. Jeśli nie, zostanie widowiskowy film o bohaterze i smokach. Na odpowiedź poczekamy do marca 2028 roku.

Stan informacji: 2026-10-31

Jacek

Fan strategicznych gier komputerowych, Władcy Pierścieni i Więźnia Labiryntu! Stary od urodzenia.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie artykuły