Baśnie Barda Beedle'a - recenzja wyjątkowej książki J.K. Rowling

Baśnie Barda Beedle'a - recenzja wyjątkowej książki  J.K. Rowling

„Baśnie Barda Beedle’a”
Autor: Joanne Kathleen Rowling
Książka w wyjątkowej cenie do kupienia TUTAJ.

BAŚN… mogłoby się wydawać, że w tym słowie zawiera się tak niewiele, na ogół uważamy, że są to utwory literackie z morałem, o tematyce fantastycznej, skierowane głównie do dzieci, które każdy rodzic z przyjemnością poczyta dziecku do snu. W tego tego typu utworach motywem przewodnim bardzo często (NIE ZAWSZE) jest motyw walki dobra ze złem. Głównym bohaterem/ką jest piękna księżniczka, wspaniały książe, a wszystko kończy się „żyli długo i szczęśliwie” jak w bajkach Disneya.

Po co w ogóle taki wstęp?

Kiedy zdecydowałem się na zakup książki „Baśnie Barda Beedle’a” byłem święcie przekonany, że będzie to zbiór opowiadań, które rodzice – czarodzieje czytali swoim dzieciom do snu, tak jak to nam, mugolom, rodzice czytali choćby Baśnie braci Grimm. Ku mojemu zdumieniu okazało się, że J.K. Rowling do tematu podeszła zupeeeełnie inaczej.

Książka w „magicznej rzeczywistości” powstała po sytuacjach, opisanych w serii książek Harry Potter. W czasach w których nie ma już Albusa Dumbledora, czyli jest zredagowaną książką (albo jej nowym wydaniem) przez Hermionę Granger pod tytułem „Baśnie Barda Beedle`a”. A to powoduje, że znajdziemy tam interpretacje tych baśni właśnie z jej perspektywy oraz często piękne wyjaśnienia opowiadań (tzw „morały historii”) napisane przez samego Albusa – z notatek, które Hermiona od niego otrzymała.

Cała seria książek magicznego świata Hogwartu powstawała systematycznie, a my dorastający razem z nią mogliśmy się przekonać, że życie nie jest piękną bajką, nie zawsze są szczęśliwe zakończenia, pojawiają się pierwsze miłości i złamane serca, są ludzie źli z natury i tacy, którzy się stali źli bo chcieli, są mądrzy ale i tacy, którym nauka nie sprawia przyjemności. Tutaj dochodzimy do roku premiery omawianej książki czyli końcówki roku 2008, a to oznacza, że „dojrzeliśmy” już na tyle, by poznać bajki, którymi karmieni byli mali czarodzieje w magicznym świecie (a których wątek od czasu do czasu przewijał się w różnych sytuacjach w serii Harrego Pottera).

Baśnie dla czarodziejów są prawie takie same jak nasze, jest bohater, coś się dzieje, on się zmienia i jest piękny morał, tylko tutaj jest to napisane bardzo dojrzale, nie jest to słownictwo, które na ogół zostanie zrozumiane przez dzieci. Nie chce spoilować, ale w jednym z opowiadań pojawia się „głupi król” i to już jest pewne zderzenie z czymś, co my przedstawiamy dzieciom zupełnie inaczej. Król jest zawsze mądry, jest starcem i zawsze stoi po stronie dobra – dlatego jest królem – NIE MOŻE BYĆ GŁUPI, a jednak? A czy jeśli król kazał „zarżnąć” wszystkich czarodziejów jest dobry? Czy to aby na pewno książka dla dzieci? Właśnie to jest kwintesencją tych baśni, odnoszę wrażenie, że dzieci czarodziejów dużo szybciej zderzali się z brutalną rzeczywistością, no i niestety (o czym się sami przekonacie) często byli od małego „źle” nastawiani do naszego świata – świata mugoli.

To właśnie w tym zbiorze baśni odnajdziecie historię doskonale znanych (z opowiadania Hermiony Granger) trzech braci, którzy używając magii uniknęli śmierci, więc oszukana śmierć, zgodnie z ich życzeniem, podarowała im najpotężniejszą różdżkę, kamień pozwalający przywołać zmarłego oraz pelerynę niewidkę.

Od siebie na koniec dodam, że czyta się to całkiem przyjemnie, nie jest to długie, bardzo ciekawe są przypisy wyjaśniające niektóre zagadnienia jak np. fakt, że lista zaklęć niewybaczalnych powstała dopiero w 1717 roku, a przed tą datą zdarzało się wielu ludziom torturować innych za ich pomocą i to nie wykluczało ze społeczeństwa czarodziejów.
Czy to książka dla dzieci? Powiedziałbym, że jeśli tak jak ja – jesteś 30 letnim dzieckiem to tak! Ale dla małolatów raczej ona nie jest.

Jeszcze jedno: „Kupując tę wyjątkową książkę, pomagasz Lumos w osięgnięciu zamierzonego celu: żeby do 2050 roku zlikwidować placówki opiekuńcze na całym świecie, a każdemu dziecku zapewnić prawo dorastania w rodzinie.” – więc zachęcam: TUTAJ.

Podobne artykuły

Story Cubes: Harry Potter

Story Cubes: Harry Potter

9 kości, 54 obrazy, nieskończona ilość opowieści o czarodziejach! Wydawnictwo: REBEL Nowość od Rebel, czyli gra planszowa na pobudzenie wyobraźni...